Blog o podróżach i użytkowaniu motocykla yamaha xtz 660 Tenere, najlepszego na świecie
Blog > Komentarze do wpisu
odkrycia
Kilka tygodni temu zapędziłem się bez celu na północ od Wrocławia, w okolice Wołowa. Przejechałem przez Oborniki Śląskie, zwiedziłem stere miasto w Wołowie. Lubię te dni gdy jestem bez roboty i wyruszam gdzieś w nieznane. Ludzie idą do pracy, dzieciaki kończą szkołę, w mieście ogólna kszątanina- nie to co w weekendy. Dzień był jeszcze młody więc udałem się dalej jedną z mniejszych dróg wychodzących z miasta w kierunku sobie nie znanym. Drogi puste, wśród pól i lasów.
Dojechałem tak do Krzydliny Małej. Nad wioską góruje piękny koścółek położony na wzgórzu. Zamiast jechać dalej, zwiedziony ciekawością, skręciłem w lewo w wąską brukowaną kamienną drogę i wspiąłem się na szczytu wzgórz. Zostawiłem wieś za sobą i jechałem w kurzu polną drogą. Ze wzgórza rozciągał się piękny widok na obie strony.
Po pewnym czasie, jadąc wśród szczerych pól, znalazłem się na betonowym, zarośniętym po części mostku. Pod mostem nie było niczego- rzeki czy choćby śladu strumienia. Pola znajdujące się po obu stronach mostu przecinał głęboki rów-wąwóz. Na moje oko nie wyglądało to jak naturalny kształt stworzony przez przyrodę. Ujechałem kilkanaście metrów dalej i skręciłem w lewo jadąc wzdłuż wąwozu. Po krótkim czasie polna wyboista droga, którą jechałem wyraźnie zbliżyła się do wąwozu. Zatrzymałem się i podszedłem do skarpy. Co ciekawe okazało się, że pomiędzy zboczami wąwozu, w tym miejscu znajdują się pozostałości ceglanego mostu! Wszystko wskazywało na to, że jest to jakaś niedokończona, porzucona linia kolejowa, której nigdy nie zrealizowano.. może jakieś umocnienia z czasów wojny.. Widok most, którym przejeżdzałem, wąwozu i pozostałości wiaduktu.

Odpocząłem chwilę i zawróciłem jadąc przez pola w kierunku Lubiąża. Chciałem wyjechać na drogę nr 94. Jadąc do granicy lasu, który widziałem na horyzoncie dojechałem do kilku domów wśród pól. Niecodzinny widok - 4, 5 domów piętrowych, reszta to kilka parterowych opuszczonych baraków. Nikogo nie było. Obok jednego z nich maszt dla flag. Jechałem dalej. W kierunku południa prowadziła wąska droga z grubych żelbetowych płyt. Całość wyglądała jak osada z czasów gdy mógł być tu jakiś pgr. Oddalona od jakiejkolwiek drogi, wśród pól. To widok z okolic wsi. W końcu wyjachałem na asfaltową drogę. Stojąc na skrzyżowaniu leśnej drogi obok siebie zobaczyłem jedynie drogowskaz z napisem "Kąty". Ruszyłem w kierunku Lubiąża drogą 338.

Minąłem dwie wsie. Za zakrętem, przy wyjeździe spomiędzy zabudowań przejechałem przez wiadukt. Po lewej stronie ukazał mi się ogromny drewniany budynek! Zatrzymałem się. Okazało się, że to wielki zabytkowy opuszczony młyn. Co więcej stoi on na brzegu zarośniętej skarpy-wąwozu, który wygląda podobnie do tego, który odnalazłem wcześniej wśród pól. Nie było wątpliwości to musiała być jakaś linia kolejowa. Wiadukt, przez który przejechałem przed chwilą też należał do jej części.

**

Minęło już trochę czasu od tamtej wyprawy. Tenera śpi w garażu, sezon skończony- sam wyjeżdżam na jesień i zimę to Francji.. Szkoda, bo jeszcze ciepło i piękna pogoda za oknami.. Wczoraj w nocy znalazłem w internecie takie informacje: okazało się, że wąwóz, który odnalazłem to nieistniejąca już linia kolejowa Wołów-Malczyce.. linia już rozebrana. Pozostały z niej jak widać jedynie mosty i wiadukty, niektóre w ruinie.. Na stronie Ogólnopolskiej Bazy Kolejowej znalazłem przebieg dawnej linii. Jej otwarcie nastąpiło 1 maja 1916 roku, później po wojnie jej losy toczyły się różnie (zakładka "historia i parametry"). Tu można ściągnąć program-mapę, którym pokazuje dokładny przebieg tej linii RailMap.

Wsi Kąty znajdującej się w tamtej okolicy nie odnalazłem na żadnej z map. Jedynie w Wykazie Urzędowym Miejscowości w Polsce z 1980 roku odnalazłem wpis: "Kąty, przysiółek; gmina: Wołów; województwo: wrocławskie; poczta: Mojęcice; Stacja, przystanek pkp: Wołów". Przysiółek to Znajduje się gdzieś w tej okolicy. Tam gdzie w centrum mapy polna droga skręca ostro w lewo, a wśród pól widać nie łączącą się z innymi brązową linię.
poniedziałek, 25 września 2006, kelpi80

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , *.nl.bth.se
2006/09/26 12:34:07
Hej, musze napisac, ze zdjecia z Polski maja dla mnie teraz szczegoln wartosc :)
P.S. Byloby niezmiernie fajnie gdybys umiescil tutaj dokladna mape z trasa, ktora tutaj opisales :)
Pozdrawiam
-
Gość: Mieszkaniec tych okolic, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/03/27 20:58:42
Tak naprawdę to są pozostałosci po linii kolejowej łączącej Wołów z Legnicą. A fota przedstawia most na którym kiedyś były rury żeliwne bodajże, którymi płynęła woda pompowana z Odry, na pobliskie pola.

__adres emailowy__
n0m4d3ur0p3 @gmail.com
zamiast cyfr podstaw litery (: